Piwo bez chmielu – opowieść o Gruitach

JAK TO PIWO BEZ CHMIELU?

Piwo nieodłącznie kojarzy się nam z chmielem. Niektórzy myślą, że piwo wręcz robi się z chmielu a im go więcej, tym piwo mocniejsze. Każda reklama, jaką karmią nas koncerny piwowarskie, pełna jest wpadających do kadzi zielonych szyszek chmielowych. Więc jak to piwo bez chmielu? 

Na początek ustalmy, chmiel jest składnikiem niemal każdego piwa i jest go tam tyle, co soli w zupie. Nawet, jeśli szwagier mówi „jak jest wymienione na etykiecie, że zawiera chmiel, to go tam nie ma” – BZDURA. 

 

Zapamiętajmy też:

Jakieś 99% piw produkowanych na świecie zawiera chmiel.

Jakie spełnia On role w piwowarstwie, możecie doczytać TUTAJ.

No dobrze a co z tym 1%? Owszem, można uwarzyć piwo bez chmielu. I nie jest to żadna teoria spiskowa, ani oszczędność surowców, oszustwo czy cokolwiek innego, co można wyczytać w internecie wpisując hasło: „piwo bez  chmielu”.

Piwo bez chmielu nazywamy Gruitem, i jest to gatunek historyczny, ale po kolei.

 

źródło: http://www.eckraus.com/blog/gruit-ale-recipes
źródło: http://www.eckraus.com/blog/gruit-ale-recipes

 

GRUIT

Jak wiadomo, piwo jest jednym z najstarszych napojów świata. Jednak jego receptura i składniki, jakich używano do produkcji ewoluowały. Chmiel pojawił się w powszechnym użyciu dopiero w średniowieczu a opanował rynek piwowarski dopiero w XVI/XVII wieku. 

Od momentu wprowadzenia Bawarskiego Prawa Czystości (Reinheitsgebot), które zarządzało, że piwo może być produkowane tylko z jęczmienia, wody i chmielu (drożdży wtedy jeszcze nie znano), ten ostatni rozpoczął swoją supremację, jako jedyna przyprawa do piwa. Wcześniej, chmiel był mniej znany. Zamiast niego, do konserwacji piwa oraz nadawania mu goryczki lub innych walorów aromatyczno-smakowych, wykorzystywano różne mieszanki ziół, przypraw i korzeni. Takie mieszanki nazywano Gruitem. 

W zasadzie nie ma jednego przepisu na Gruit, każdy browarnik czy mnich (bo często to Oni zajmowali się warzeniem), wymyślał własne receptury. Najczęściej występujące w tych mieszankach rośliny to: Rozmaryn, Krwawnik Pospolity, Piołun, Wrzos, Jałowiec, Oregano, Szałwia czy Lawenda. Niejednokrotnie w takiej mieszance znajdował się też Chmiel.

 

DLACZEGO CHMIEL WYGRAŁ?

Teori i historii na ten temat jest wiele. Najczęściej jednak pojawiają się takie oto przyczyny: 

  1. GRUITOWY HAJ: Chmiel miał bardziej przewidywalne skutki działania. Ponieważ niektóre zioła z Gruitu miały właściwości pobudzające lub nawet psychoaktywne, a chmiel głównie uspokajał i wzmagał apetyt, był zatem oczywistym wyborem.
  2. POLITYKA: Większość „patentów” na Gruit znajdowała się w rękach duchowieństwa, dlatego książęta chcąc ten monopol złamać faworyzowali chmiel.
  3. RELIGIA: Inną kwestią, już nieco później był fakt, że tych samych ziół używały znachorki, czyli „czarownice”, no to trzeba było coś wymyślić, aby piwa nie powiązano z szatanem, bo za tym szły duże pieniądze.

 

GRUIT’OWA REAKTYWACJA

Tak na prawdę, chmiel nie wyparł Gruitu tak od razu, to był długi proces. Niektóre miejsca w europie, jak na przykład Skandynawia, nigdy nie porzuciły tradycji przyrządzania Gruit Ale. Jednak, na skale komercyjną zaczęto go z powrotem warzyć dopiero pod koniec XX wieku wraz z raczkowaniem Piwnej Rewolucji, najpierw w Szkocji i Anglii a następnie już w USA. Teraz, wraz z nabieraniem rozpędu przez Piwną Rewolucję, Grut jest spotykany coraz częściej. Powstają nawet style hybrydowe takie jak Grut Ale, które chociaż nazwę ma taką samą jak średniowieczny pradziadek, jest połączeniem Ale z (najczęściej) amerykańskim chmielem z mieszanką ziół i przypraw.

 

GDZIE WYPIĆ/KUPIĆ GRUIT?

Obecnie na rynku polskich piw rzemieślniczych bardzo żadko można spotkać Gruit Ale, chlubnym wyjątkiem jest powtarzane co jakiś czas, piwo Zielarka z browaru Profesja. Kormoran już jakiś czas nie wypuszczał swojego Gruitu Kopernikowskiego. Ja kupiłem Zielarkę w sklepie w swoim rodzinnym mieście. Warto w tej kwestii zapytać Browar Profesja na FB. Oni najlepiej wiedzą gdzie można kupić ich piwa. Ze swojej strony polecam też Spent , jest to Niemiecki browar rzemieślniczy z Berlina i robi na prawdę nieziemskie Gruity. Przy okazji wizyty w Berlinie, warto ich odwiedzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *